Przejdź do głównej zawartości

Życie z niebieskimi włosami cz. 2: Z niebieskiego do naturalnych - jak pozbyć się toneru

Prawie rok farbowałam całe włosy na niebiesko, co zapewne każdemu, kto chociaż raz zajrzał na mojego bloga nie umknęło uwadze. Skończyłam studia i nastał czas poszukiwania pracy. W końcu przyznałam, że nie wszystkim moje niebieskie włosy mogą się podobać i czasami tracę przez nie na rozmowach kwalifikacyjnych.
Plan był taki: nie mogę mieć niebieskich? Chcę popielate!



I tu zaczęły się schodki. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Ogół wiedzy jaki zebrałam oraz osobiste doświadczenia zainspirowały mnie do napisania noty, a po głębszym zastanowieniu stwierdziłam, że z tego może być nawet mini cykl - w końcu już jeden post na temat tonerów się pojawił. Kto ciekawy odsyłam do Czym robisz takie włosy? Rozprawa o tonerach do włosów - La Riche Directions.
Sama szukałam długo tych informacji, zasięgałam języka w kilku miejscach tak więc mam nadzieję, iż będzie to wiedza która komuś posłuży.

1. Toner nie ulega dekoloryzacji

Pierwszym strzałem było udanie się do salonu fryzjerskiego z chęcią wykonania dekoloryzacji. Dowiedziałam się jednak z doświadczenia fryzjerki, iż nie jest to zabieg ani prosty, ani dający zadowalające efekty. W jej przypadku udało się po wykonaniu 4 - 5 zabiegów po zastosowaniu profesjonalnych odczynników.Tak więc, przede wszystkim dekoloryzacja w domu produktami drogeryjnymi odpada.



Tutaj chciałabym nadmienić, iż w moim przypadku takie ryzyko podczas próby ściągnięcia farby zakończyło się jedynie zniszczoną strukturą włosa.

2. Toner wypłukuje się po kąpieli rozjaśniającej/rozjaśnianiu

Czasami jest tak, iż koloru (szczególnie, gdy tonerowano włosy tylko kilkukrotnie) można pozbyć się poprzez rozjaśnianie lub łagodnieją formę - kąpiel rozjaśniającą.
Na blogu Kokardka Myśli, autorka wytłumaczyła wszystko po kolei. Natomiast Eowinymakijaze podaje dokładną instrukcję postępowania dla leniwych.

Jeśli nie masz jednak duszy alchemika i boisz się mieszać cokolwiek inaczej niż zaleca producent Palette przychodzi z odpowiedzią. Farba Color Shampoo 320 jest polecana jako zamiennik domowo wykonywanej kąpieli rozjaśniającej. Wystarczy kupić ją w drogerii.



Kąpiel rozjaśniająca jest o tyle przyjaźniejsza dla naszych włosów, iż do mikstury dodajemy ulubioną odżywkę, która znacząco zmniejsza 'efekty uboczne'. W tym przypadku jednak nie można nastawiać się na szybki efekt w ciągu pół godziny.

3. Włosy tonerowane są nieczułe na zabiegi fryzjerskie - nałożenie farby i dekoloryzacja

Mój przypadek natomiast tył najtrudniejszy - pozbawiono mnie złudzeń o dekoloryzacji. Ze swoich doświadczeń podczas rozjaśniania do tonerowania wiedziałam, iż niebieski barwnik nie wypłukuje się podczas tego zabiegu. Niebieskie włosy pozostawały niebieskie, tracąc niewiele na intensywności.

Wyjście z tej sytuacji było albo ich całkowite ścięcie lub nałożenie farby gaszącej toner. W przypadku tonu niebieskiego należało omijać wszelakie złota, rudości i czerwienie. Do wyboru pozostały mi: fiolet (który zostałby podbity, tzn, że farba wyszła by bardziej fioletowa i rażąca w oczy), czerń (na którą jestem uczulona) lub ciemne brązy, na które się zdecydowałam. Tutaj warto zwrócić uwagę, czy nie mają one żółtych podtonów (pomimo wybrania odcienia chłodnego), gdyż po kilku myciach brąz zyskał zieloną poświatę. Gdybym zdecydowała się na zakup farby fryzjerskiej profesjonalnej, a nie drogeryjnej mogłabym uniknąć tego efektu.


Farbowanie ciemniejszym kolorem (przykrywanie toneru) należy powtórzyć przynajmniej 3 krotnie, nim możliwa będzie dekoloryzacja w salonie fryzjerskim i nałożenie wymarzonego koloru.

Obecnie jestem na etapie drugiej koloryzacji, za miesiąc okaże się, czy dekoloryzacja się uda.

Komentarze

  1. Qrcze i pomyśleć tyle zachodu, jak chce się coś zmienić w wyglądzie. Ale tak ze wszystkim, czy to paznokcie przy tipsach, czy rzęsy przedłużane. Nic nie jest na stałe ;/ a szkoda, przydało by sie coś trwalszego. Z drugiej strony... kobieta zmienną jest i zaraz się odwidzi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurczę, tyle roboty z takim z pozoru małym "problemem" jak zmiana koloru włosów. Oby wszystko się w końcu udało! :)

    dodaję do obserwowanych :)
    http://zyciepostudenckie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna nazwa bloga :D
    sporo zachodu ale wydaje mi się ze warto :D
    Co powiesz na wspólną obserwację? ;)
    Jesli jesteś chętna i zaobserwujesz poinformuj mnie w komentarzu u mnie a szybciutko się odwdzięczę!:*
    Serdecznie zapraszam

    http://aaangelllaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam niebieską grzywkę i farba w kolorze oberżyny idealnie ją maluje. Ale fakt stają się fioletowe co mi akurat bardzo się podoba;) Życzę wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie niechcący wyszedł mi niebieski kolor na włosach( nie pytaj) a chciałabym wróci do moich siwych włosów... i trace nadzieje...

    OdpowiedzUsuń
  6. cholera właśnie siedzę z rozjaśniaczem na głowie starając się pozbyć burych odrostów i niebieskich włosów które karmiłam tym pigmentem 4 lata...hehe, good luck dla siebie :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czym robisz takie włosy? Rozprawa o tonerach do włosów - La Riche Directions

Często na ulicy spotykam się z różnymi reakcjami na mój kolor włosów. W mniejszości są to spojrzenia z pogardą, najczęściej zaciekawienia. Równie często zaczepiają mnie obcy ludzie pytając o to czym uzyskuję taki efekt. Oczywiście za każdym razem tłumaczę to zainteresowanym. Bardzo często pytania o nietypowe kolory włosów pojawiają się w sieci, specyfiki, trwałość, bezpieczeństwo. Ponieważ swoją przygodę z tonerem rozpoczęłam prawie dwa lata temu stwierdziłam, iż właściwie mogę napisać kilka słów od siebie.
Na początku oczywiście nie zdecydowałam się na całą głowę- chociaż pomysł ten już wtedy mnie kusił (ah, ta wersja bez makijażu): teraz, rok temu.





Czym uzyskujesz taki kolor włosów?

Korzystam z tonerów La Riche Direction. W moim przypadku jest to odcień Atlantic Blue.


Co to za toner? Taki do drukarki?
Nie, są to specjalne barwniki do włosów, zawierające czysty kolor. Fryzjerzy często korzystają z tonerów by uzyskać refleksy albo zmienić odcień nakładanej mieszanki. Często dodaje się …

Recenzja: Klej do sztucznych rzęs Duo Adhesive od Inglot

Po dłuższej nieobecności wymuszonej pobytem w szpitalu, aktywnie powracam w swoje karaluchowe kąty.
Każdy kto zaczyna swoją przygodę ze sztucznymi rzęsami staje przed kilkoma dylematami: w jakie zainwestować, gdzie kupić, jak i czym przykleić. Dzisiaj skupię się na ostatnim aspekcie- czyli czymś co pozwoli cieszyć się nam nimi na powiece bez zmartwień.
Swoje pierwsze sztuczne rzęsy kupiłam pod Nowym Kleparzem za 6 zł. Wtedy spróbowałam je przymocować do powieki dołączonym do nich klejem. Nie udało mi się- stanęłam przed problemem: Czy ja jestem takim beztalenciem, czy to wina kleju? Wtedy postanowiłam zainwestować w dość szeroko chwalony klej Duo, dziecko Inglot. Za 14 g tubkę przyszło mi zapłacić 24 złote... ale czego nie robi się z desperacji.

Klej ten jest dostępny w dwóch wersjach: czarnej (wysychającej na grafitowo) oraz białej schnącej na bezbarwno. Druga opcja jest nieco droższa, ale właśnie w nią warto zainwestować.
Dlaczego?
Przede wszystkim po wyschnięciu klej jest niewidocz…