wtorek, 23 września 2014

Życie z niebieskimi włosami cz. 2: Z niebieskiego do naturalnych - jak pozbyć się toneru

Prawie rok farbowałam całe włosy na niebiesko, co zapewne każdemu, kto chociaż raz zajrzał na mojego bloga nie umknęło uwadze. Skończyłam studia i nastał czas poszukiwania pracy. W końcu przyznałam, że nie wszystkim moje niebieskie włosy mogą się podobać i czasami tracę przez nie na rozmowach kwalifikacyjnych.
Plan był taki: nie mogę mieć niebieskich? Chcę popielate!



I tu zaczęły się schodki. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Ogół wiedzy jaki zebrałam oraz osobiste doświadczenia zainspirowały mnie do napisania noty, a po głębszym zastanowieniu stwierdziłam, że z tego może być nawet mini cykl - w końcu już jeden post na temat tonerów się pojawił. Kto ciekawy odsyłam do Czym robisz takie włosy? Rozprawa o tonerach do włosów - La Riche Directions.
Sama szukałam długo tych informacji, zasięgałam języka w kilku miejscach tak więc mam nadzieję, iż będzie to wiedza która komuś posłuży.

1. Toner nie ulega dekoloryzacji

Pierwszym strzałem było udanie się do salonu fryzjerskiego z chęcią wykonania dekoloryzacji. Dowiedziałam się jednak z doświadczenia fryzjerki, iż nie jest to zabieg ani prosty, ani dający zadowalające efekty. W jej przypadku udało się po wykonaniu 4 - 5 zabiegów po zastosowaniu profesjonalnych odczynników.Tak więc, przede wszystkim dekoloryzacja w domu produktami drogeryjnymi odpada.



Tutaj chciałabym nadmienić, iż w moim przypadku takie ryzyko podczas próby ściągnięcia farby zakończyło się jedynie zniszczoną strukturą włosa.

2. Toner wypłukuje się po kąpieli rozjaśniającej/rozjaśnianiu

Czasami jest tak, iż koloru (szczególnie, gdy tonerowano włosy tylko kilkukrotnie) można pozbyć się poprzez rozjaśnianie lub łagodnieją formę - kąpiel rozjaśniającą.
Na blogu Kokardka Myśli, autorka wytłumaczyła wszystko po kolei. Natomiast Eowinymakijaze podaje dokładną instrukcję postępowania dla leniwych.

Jeśli nie masz jednak duszy alchemika i boisz się mieszać cokolwiek inaczej niż zaleca producent Palette przychodzi z odpowiedzią. Farba Color Shampoo 320 jest polecana jako zamiennik domowo wykonywanej kąpieli rozjaśniającej. Wystarczy kupić ją w drogerii.



Kąpiel rozjaśniająca jest o tyle przyjaźniejsza dla naszych włosów, iż do mikstury dodajemy ulubioną odżywkę, która znacząco zmniejsza 'efekty uboczne'. W tym przypadku jednak nie można nastawiać się na szybki efekt w ciągu pół godziny.

3. Włosy tonerowane są nieczułe na zabiegi fryzjerskie - nałożenie farby i dekoloryzacja

Mój przypadek natomiast tył najtrudniejszy - pozbawiono mnie złudzeń o dekoloryzacji. Ze swoich doświadczeń podczas rozjaśniania do tonerowania wiedziałam, iż niebieski barwnik nie wypłukuje się podczas tego zabiegu. Niebieskie włosy pozostawały niebieskie, tracąc niewiele na intensywności.

Wyjście z tej sytuacji było albo ich całkowite ścięcie lub nałożenie farby gaszącej toner. W przypadku tonu niebieskiego należało omijać wszelakie złota, rudości i czerwienie. Do wyboru pozostały mi: fiolet (który zostałby podbity, tzn, że farba wyszła by bardziej fioletowa i rażąca w oczy), czerń (na którą jestem uczulona) lub ciemne brązy, na które się zdecydowałam. Tutaj warto zwrócić uwagę, czy nie mają one żółtych podtonów (pomimo wybrania odcienia chłodnego), gdyż po kilku myciach brąz zyskał zieloną poświatę. Gdybym zdecydowała się na zakup farby fryzjerskiej profesjonalnej, a nie drogeryjnej mogłabym uniknąć tego efektu.


Farbowanie ciemniejszym kolorem (przykrywanie toneru) należy powtórzyć przynajmniej 3 krotnie, nim możliwa będzie dekoloryzacja w salonie fryzjerskim i nałożenie wymarzonego koloru.

Obecnie jestem na etapie drugiej koloryzacji, za miesiąc okaże się, czy dekoloryzacja się uda.

6 komentarzy:

  1. Qrcze i pomyśleć tyle zachodu, jak chce się coś zmienić w wyglądzie. Ale tak ze wszystkim, czy to paznokcie przy tipsach, czy rzęsy przedłużane. Nic nie jest na stałe ;/ a szkoda, przydało by sie coś trwalszego. Z drugiej strony... kobieta zmienną jest i zaraz się odwidzi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurczę, tyle roboty z takim z pozoru małym "problemem" jak zmiana koloru włosów. Oby wszystko się w końcu udało! :)

    dodaję do obserwowanych :)
    http://zyciepostudenckie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna nazwa bloga :D
    sporo zachodu ale wydaje mi się ze warto :D
    Co powiesz na wspólną obserwację? ;)
    Jesli jesteś chętna i zaobserwujesz poinformuj mnie w komentarzu u mnie a szybciutko się odwdzięczę!:*
    Serdecznie zapraszam

    http://aaangelllaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam niebieską grzywkę i farba w kolorze oberżyny idealnie ją maluje. Ale fakt stają się fioletowe co mi akurat bardzo się podoba;) Życzę wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie niechcący wyszedł mi niebieski kolor na włosach( nie pytaj) a chciałabym wróci do moich siwych włosów... i trace nadzieje...

    OdpowiedzUsuń
  6. cholera właśnie siedzę z rozjaśniaczem na głowie starając się pozbyć burych odrostów i niebieskich włosów które karmiłam tym pigmentem 4 lata...hehe, good luck dla siebie :D

    OdpowiedzUsuń