Przejdź do głównej zawartości

Make-up: Delikatny na rozmowę o pracę lub szkoły

 Nastał czas poszukiwania pracy, a ten wymusił na mnie zmianę koloru włosów - tak więc powracam na bloga odmieniona.

Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować jeden z moich wyjściowych makijaży idealnych na rozmowę kwalifikacyjną. Jest to wersja delikatna, z lekkim połyskiem na powiece, rozświetlona i z naturalnie podkreślonymi ustami. Idealne gdy nie chcemy lub boimy się przesadzić z makijażem, świetnie podkreśla naturalny kształt oka. Dla mnie idealna propozycja delikatnego makijażu podkreślającego urodę w odcieniach szarości, który eksponuje nasze wdzięki, a jednocześnie jest na tyle permanentny, iż wyglądamy jakbyśmy prawie w ogóle nic ze sobą nie robiły.



Moje usta naturalnie mają dość intensywną barwę, ale nałożenie na nich płynnego różu od Manhattan pięknie podbija ich barwę, jest trwały i daje zupełnie naturalny efekt (także w odczuwaniu na ustach) - wkrótce recenzja!.

Zamiast wypisywać szczegółowo wykorzystane kosmetyki postanowiłam wykonać zestawienie obrazkowe. Dajcie znać, czy podoba Wam się takie rozwiązanie.


Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, sama nie jestem przekonana do zmiany (jakoś mi tak normalnie), ale poszukiwanie pracy niestety wymusiło zmianę...

      Usuń
  2. Ja bym sobie mimo wszystko troszkę bardziej podkreśliła oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za sugestię - długo sama wolałam wersje z akcentem na oczy, ostatnio jednak po miesiącu bez makijażu mam trochę świeższe podejście do makijażu.

      Będzie i wersja z większym naciskiem na oko (właściwie już dziś ją mam na sobie, tylko aparat padł).

      Usuń
  3. Dziennikarstwo i komunikacja społeczna, tu UW stoi trochę wyżej. C:

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrząc na internetowe statystyki, Jagielloński jest tylko nieznacznie gorszy. I tak będzie moją alternatywą zastępczą, bo to druga najlepsza uczelnia w Polsce (jeśli chodzi o mój kierunek).

    OdpowiedzUsuń
  5. Delikatny, jednak nie dla mnie. Czułabym się naga w takim makijażu:D ale Tobie pasuje :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie podkreśla Twoją urodę :) I fajny pomysł z tym zestawieniem :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czym robisz takie włosy? Rozprawa o tonerach do włosów - La Riche Directions

Często na ulicy spotykam się z różnymi reakcjami na mój kolor włosów. W mniejszości są to spojrzenia z pogardą, najczęściej zaciekawienia. Równie często zaczepiają mnie obcy ludzie pytając o to czym uzyskuję taki efekt. Oczywiście za każdym razem tłumaczę to zainteresowanym. Bardzo często pytania o nietypowe kolory włosów pojawiają się w sieci, specyfiki, trwałość, bezpieczeństwo. Ponieważ swoją przygodę z tonerem rozpoczęłam prawie dwa lata temu stwierdziłam, iż właściwie mogę napisać kilka słów od siebie.
Na początku oczywiście nie zdecydowałam się na całą głowę- chociaż pomysł ten już wtedy mnie kusił (ah, ta wersja bez makijażu): teraz, rok temu.





Czym uzyskujesz taki kolor włosów?

Korzystam z tonerów La Riche Direction. W moim przypadku jest to odcień Atlantic Blue.


Co to za toner? Taki do drukarki?
Nie, są to specjalne barwniki do włosów, zawierające czysty kolor. Fryzjerzy często korzystają z tonerów by uzyskać refleksy albo zmienić odcień nakładanej mieszanki. Często dodaje się …

Recenzja: Klej do sztucznych rzęs Duo Adhesive od Inglot

Po dłuższej nieobecności wymuszonej pobytem w szpitalu, aktywnie powracam w swoje karaluchowe kąty.
Każdy kto zaczyna swoją przygodę ze sztucznymi rzęsami staje przed kilkoma dylematami: w jakie zainwestować, gdzie kupić, jak i czym przykleić. Dzisiaj skupię się na ostatnim aspekcie- czyli czymś co pozwoli cieszyć się nam nimi na powiece bez zmartwień.
Swoje pierwsze sztuczne rzęsy kupiłam pod Nowym Kleparzem za 6 zł. Wtedy spróbowałam je przymocować do powieki dołączonym do nich klejem. Nie udało mi się- stanęłam przed problemem: Czy ja jestem takim beztalenciem, czy to wina kleju? Wtedy postanowiłam zainwestować w dość szeroko chwalony klej Duo, dziecko Inglot. Za 14 g tubkę przyszło mi zapłacić 24 złote... ale czego nie robi się z desperacji.

Klej ten jest dostępny w dwóch wersjach: czarnej (wysychającej na grafitowo) oraz białej schnącej na bezbarwno. Druga opcja jest nieco droższa, ale właśnie w nią warto zainwestować.
Dlaczego?
Przede wszystkim po wyschnięciu klej jest niewidocz…

Życie z niebieskimi włosami cz. 2: Z niebieskiego do naturalnych - jak pozbyć się toneru

Prawie rok farbowałam całe włosy na niebiesko, co zapewne każdemu, kto chociaż raz zajrzał na mojego bloga nie umknęło uwadze. Skończyłam studia i nastał czas poszukiwania pracy. W końcu przyznałam, że nie wszystkim moje niebieskie włosy mogą się podobać i czasami tracę przez nie na rozmowach kwalifikacyjnych. Plan był taki: nie mogę mieć niebieskich? Chcę popielate!



I tu zaczęły się schodki. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Ogół wiedzy jaki zebrałam oraz osobiste doświadczenia zainspirowały mnie do napisania noty, a po głębszym zastanowieniu stwierdziłam, że z tego może być nawet mini cykl - w końcu już jeden post na temat tonerów się pojawił. Kto ciekawy odsyłam do Czym robisz takie włosy? Rozprawa o tonerach do włosów - La Riche Directions. Sama szukałam długo tych informacji, zasięgałam języka w kilku miejscach tak więc mam nadzieję, iż będzie to wiedza która komuś posłuży.
1. Toner nie ulega dekoloryzacji

Pierwszym strzałem było udanie się do salonu fryzjerskiego …