czwartek, 20 marca 2014

Zestaw do makijażu nude skompletowany

Dorosłam do skompletowania swojego pierwszego zestawu do makijażu dziennego w stylu nude. Kolekcję tą zapoczątkowała szminka, uzupełnił ostatecznie róż o identycznej kolorystyce.

Kosmetyki te są wyjątkowo osamotnione i niezwykłe w mojej toaletce- osaczone soczystymi fioletami, błękitami, czerwieniami i smolistą czernią, którymi z umiłowaniem się się otaczam. Te trzy produkty są niczym wyjątkiem od reguły nakazującej dążenie do maksymalnego podkreślenia chłodnej karnacji. Do brązów nigdy mi nie było po drodze, nawet na co dzień stawiałam na drapieżny i mroczny makijaż. Czyżbym wychodziła z okresu buntu? Oby nie... przywiązałam się do moich niebieskich włosów (;


Paleta: Sleek Au Naturell
Szminka: Hean 326 nude
Róż: Hean nr 6 cappucino

Faza testów nadeszła, jedyne co mogę na razie powiedzieć, to to, iż wykorzystałam okazję w krakowskim Jaśminie (ul. Długa) i paletkę Sleek nabyłam stacjonarnie. Fajno krakusom, prawda?

Coś czuję, że moja kolekcja róży i szminek z Hean szybko się powiększy (;

A Wy, macie swoje zestawy kosmetyków dziennych? Stawiacie na naturalny makijaż, a może odważny kolor?


11 komentarzy:

  1. Ja osobiście wręcz nienawidzę nude make up :D Wolę w ogóle się nie malować i tak też robię, kiedy nie mam ochoty bądź czasu na 'pełen' makijaż, choć mój pełen jest mniej rozbudowany niż u niektórych dziewczyn 'do sklepu' :D
    Inna sprawa, że ja w zbyt lekkim makijażu wyglądam beznadziejnie, mój typ urody nie prezentuje się w takiej kreacji dobrze; wyglądam strasznie mdło, bez wyrazu, brzydko. I też nie czuję się w takim dobrze, ale wiele osób potwierdza, że do mnie po prostu pasuje ten mocnniejszy. A bez tapety wg mnie wyglądam jak chłopiec z podstawówki :D Zauważyłam, że strasznie wyostrzyły mi się rysy [spadek kg czy starość?] i straciłam już tę licealną delikatność.
    Nie mniej jednak pomadką mnie mocno zaciekawiłaś, że cieliste usta to u mnie niemal zawsze obowiązkowa pozycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co to takiego ładnego w tle w kratkę? :D Ja ostatnio latam właśnie z takim motywem - torba, koszula, szale... Postęp jest, bo coś nie-czarnego się pojawia. Chyba naprawę się starzeję ;)

      Usuń
    2. Ja jak się nie umaluję to cóż... ostatnio jestem pod bezpośrednią opieką promotora- profesora, nie jest to do końca czas na szał barw i gotycki makijaż na co dzień, na który sobie pozwalałam będąc pod pieczą doktorantki. Oczywiście nie rezygnuję z kreski lub mocniej zaznaczonego załamania powieki. Poza tym lubię mocny makijaż jeszcze z innego powodu- nie wyglądam jak gimnazjalistka. Gdy wyjdę do sklepu jedynie z podkładem, bronzerem i tuszem nie chcą mi sprzedawać alkoholu );

      Kusi mnie by zainwestować w lekko inny odcień, bo ten jest tak wybitnie brązowy, pokusiłabym się o minimalnie ciemniejszą, lub bardziej różową. Jeśli interesują Cię pomadki z Hean, to od dziś do niedzieli w ich sklepie internetowym -20%. Ewentualnie mogę Ci kupić w krakowie, bo znam miejsce, gdzie ich pomadki i róże są ok. 2-3 zł tańsze niż na ich sklepie.

      U mnie nadal czerń, chociaż dodaję akcenty kolorystyczne- chociażby jak ta bandamka, bo to ona, noszę pod szyją w zestawie z opaską z uszami lub na nadgarstku

      Usuń
  2. ja mam tą paletkę i bardzo ją lubię :) Nie tylko nudziaki można nią wyczarować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, mnie niesamowicie uwiódł ten przedostatni brąz wpadający w śliwkę... mrau.

      Usuń
  3. Ja nie maluję się często, ale mój dzienny jest bardzo minimalistyczny :) Krem B&B na twarz, jasny cień na powieki, podkreślone brwi, wytuszowane rzęsy, róż na policzki i zawsze różowa pomadka :)

    Ale muszę też chyba zainwestować w taką paletkę naturalną cieni :)
    Pozdrawiam/ MojeMalinoweLove

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam problem z kremami BB- wszystkie są dużo za ciemne. Oczywiście kusi mnie dołączenie się do zamówienia jakiegoś azjatyckiego produktu. W różową, delikatną pomadkę muszę zainwestować.

      Usuń
  4. Czekam na makijaż z użyciem tych kosmetyków :D
    Ty w nude? Muszę to zobaczyć! :D
    Zazdroszczę Ci, że dostałaś sleeka stacjonarnie :P Szczęściara!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że to takie dziwne, sama się zaskoczyłam, już coś szykuję (;

      W sumie nie masz czego bardzo zazdrościć- ceny bardzo zbliżone do internetowych z przesyłką

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. to róż do policzków nr 6 capuccino (;

      Usuń