sobota, 22 marca 2014

Pędzle syntetyczne vs. z włosia naturalnego

Pewien czas temu chwaliłam się Wam moim nowym nabytkiem, zestawami pędzli syntetycznych od Sunshide Minerals. Wcześniej w swojej kolekcji miałam dwa zestawy pędzli z włosia naturalnego. Pomysł na ten post zrodził się przy piwie, gdy znajoma zapytała mnie o różnicy pomiędzy jednymi i drugimi. Dzisiaj postanowiłam podzielić się z wami moimi przemyśleniami na ten temat.



W internecie mnoży się od wspaniałych opinii na temat pędzli z włosia naturalnego, często wysoka cena powoduje, iż stają się swego rodzaju Gralami wśród zainteresowanych kosmetyką. Powoli nastaje chwila, gdy wzdychamy do nich, stają się obiektem pożądania. Ale czy faktycznie warto inwestować ciężkie pieniądze w takie zestawy?

Odpowiedź nie może być jednoznaczna. Oczywiście, teoretycznie naturalne włosie to gwarancja jakości... ale tylko teoretycznie. Takie pędzle to także swego rodzaju obowiązek, bez odpowiedniej opieki szybko ukarzą nam swoją złośliwość.

Co mam na myśli? Pędzle z włosia naturalnego są specyficzne, po dokładnym umyciu musimy nadać im odpowiedni kształt, inaczej rano może zaskoczyć nas to, jak wyglądają.  Same pranie pędzli też jest nieco bardziej skomplikowane, traktowanie ich mydłem, czy szamponami z SDS szybko spowoduje, iż staną się szorstkie i nieprzyjemne. Tak jak nasze włosy czasami potrzebują odżywki. Schną również wolniej.

Naprzeciw nim stają pędzle syntetyczne, których na początku się obawiałam i miałam mniemanie, iż na pewno są kiepskiej jakości. Trochę się pomyliłam. Syntetyki są przede wszystkim bardziej wdzięczne w obchodzeniu się z nimi- często wypłukują kosmetyk już po samym kontakcie z wodą, schną błyskawicznie. Nie musimy martwić się o to, czym je traktujemy- zniosą wszystko, zachowując swoją miękkość. Nie trzeba ich starannie układać- nie tracą formy. Oraz najważniejsze... najczęściej są kilka razy tańsze niż takie z włosia naturalnego.

Tak więc które wybrać? Jeśli zaczynasz przygodę lub po prostu liczysz każdą złotówkę, przynajmniej dla mnie nie ma sensu inwestować w najdroższe pędzle z włosia kucyka, sobola czy wiewiórki. Tak samo jeśli często podróżujesz- strata takiego pędzla jest na prawdę bolesna. Jeśli nie lubisz spędzać mnóstwa czasu na czyszczeniu pędzli, a efekt chcesz mieć prawie błyskawicznie- syntetyczne.

Oraz najważniejsze, już na sam koniec- lepiej zainwestować w mniejszy, a lepszej jakości zestaw, niż tani kilkudziesięciu-częściowy, szczególnie na początku. Pamiętajcie, iż pędzle syntetyczne najczęściej najbardziej opłaca się kupować w zestawach, z włosia naturalnego na sztuki.

3 komentarze:

  1. ja jakos nie ufam pedzlom z wlosia syntetycznego... Mam taki tylko do podkladu i do korektora, z wiadomych przyczyn są lepsze, bo nie wchlaniaja tyle kosmetykow i łatwiej sie je czysci, ale nie wiem, czy zaufalabym pedzelkowi do cieni albo do pudru z włosia syntetycznego. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wole z naturalnego ale mam w uzytku takie i takie ;) w zaleznosci od potrzeb ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mam nic do pędzli z włosia syntetycznego :)

    OdpowiedzUsuń