Przejdź do głównej zawartości

Charakteryzacja na kolanie: Sylwestrowe koty w 10 minut

Jak to z sesją na studiach bywa- przed najważniejszymi egzaminami robi się wszystko byleby się nie uczyć. 

Dziś odgrzebuję stare zdjęcia, na których dla czystej zabawy wraz z bratem męża zrobiliśmy użytek z moich kosmetyków (znalazłam kompana godnego mojemu poziomowi):


W ruch poszły:
biały puder prasowany Claire's
eyeliner i kredka czarna z wibo, kredka biała z essense
szminka Rimmel nr 10
biały i niebieski cień do oczu z palety

Oczywiście nic tu z profesjonalizmu, wszytko robione na kolanie, w 10 minut, dla czystej zabawy. Pod ręką miałam mały asortyment kosmetyków, a mój małoletni model bardzo się niecierpliwił, gdyby nie wiszące nade mną widmo egzaminu w poniedziałek długo by nie ujrzały światła dziennego. Swoją drogą- Karaluch, miszcz-painta (;

Komentarze

  1. Grunt to dobra zabawa! :) Widać, że Twój model zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie ucharakteryzowałabym Cię na chesire cat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo, chętna jestem na każdy eksperyment (;

      Usuń
    2. A skąd jesteś, jeśli mogę zapytać?:)
      Jeśli chodzi o niebieskie usta modelki u mnie na blogu, to najpierw nałożyłam Tender Care z Oriflame a na niego nałożyłam cień do powiek. Na koniec nałożyłam bezbarwny błyszczyk :)
      Czekam na Twoją sesję rodem z horroru- mam nadzieję, ze opiszesz wszystko na blogu :D

      Usuń
    3. Z Krakowa. Ja też mam nadzieję, że wszystko się uda i będzie się czym chwalić.

      Usuń
  3. Ja to nie wiem czy bym w godzine coś takiego zrobila a co dopiero w 10 minut :D Nie mam zdolności plastycznych :D Więc charakteryzatorka byłaby ze mnie marna!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czym robisz takie włosy? Rozprawa o tonerach do włosów - La Riche Directions

Często na ulicy spotykam się z różnymi reakcjami na mój kolor włosów. W mniejszości są to spojrzenia z pogardą, najczęściej zaciekawienia. Równie często zaczepiają mnie obcy ludzie pytając o to czym uzyskuję taki efekt. Oczywiście za każdym razem tłumaczę to zainteresowanym. Bardzo często pytania o nietypowe kolory włosów pojawiają się w sieci, specyfiki, trwałość, bezpieczeństwo. Ponieważ swoją przygodę z tonerem rozpoczęłam prawie dwa lata temu stwierdziłam, iż właściwie mogę napisać kilka słów od siebie.
Na początku oczywiście nie zdecydowałam się na całą głowę- chociaż pomysł ten już wtedy mnie kusił (ah, ta wersja bez makijażu): teraz, rok temu.





Czym uzyskujesz taki kolor włosów?

Korzystam z tonerów La Riche Direction. W moim przypadku jest to odcień Atlantic Blue.


Co to za toner? Taki do drukarki?
Nie, są to specjalne barwniki do włosów, zawierające czysty kolor. Fryzjerzy często korzystają z tonerów by uzyskać refleksy albo zmienić odcień nakładanej mieszanki. Często dodaje się …

Recenzja: Klej do sztucznych rzęs Duo Adhesive od Inglot

Po dłuższej nieobecności wymuszonej pobytem w szpitalu, aktywnie powracam w swoje karaluchowe kąty.
Każdy kto zaczyna swoją przygodę ze sztucznymi rzęsami staje przed kilkoma dylematami: w jakie zainwestować, gdzie kupić, jak i czym przykleić. Dzisiaj skupię się na ostatnim aspekcie- czyli czymś co pozwoli cieszyć się nam nimi na powiece bez zmartwień.
Swoje pierwsze sztuczne rzęsy kupiłam pod Nowym Kleparzem za 6 zł. Wtedy spróbowałam je przymocować do powieki dołączonym do nich klejem. Nie udało mi się- stanęłam przed problemem: Czy ja jestem takim beztalenciem, czy to wina kleju? Wtedy postanowiłam zainwestować w dość szeroko chwalony klej Duo, dziecko Inglot. Za 14 g tubkę przyszło mi zapłacić 24 złote... ale czego nie robi się z desperacji.

Klej ten jest dostępny w dwóch wersjach: czarnej (wysychającej na grafitowo) oraz białej schnącej na bezbarwno. Druga opcja jest nieco droższa, ale właśnie w nią warto zainwestować.
Dlaczego?
Przede wszystkim po wyschnięciu klej jest niewidocz…

Życie z niebieskimi włosami cz. 2: Z niebieskiego do naturalnych - jak pozbyć się toneru

Prawie rok farbowałam całe włosy na niebiesko, co zapewne każdemu, kto chociaż raz zajrzał na mojego bloga nie umknęło uwadze. Skończyłam studia i nastał czas poszukiwania pracy. W końcu przyznałam, że nie wszystkim moje niebieskie włosy mogą się podobać i czasami tracę przez nie na rozmowach kwalifikacyjnych. Plan był taki: nie mogę mieć niebieskich? Chcę popielate!



I tu zaczęły się schodki. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Ogół wiedzy jaki zebrałam oraz osobiste doświadczenia zainspirowały mnie do napisania noty, a po głębszym zastanowieniu stwierdziłam, że z tego może być nawet mini cykl - w końcu już jeden post na temat tonerów się pojawił. Kto ciekawy odsyłam do Czym robisz takie włosy? Rozprawa o tonerach do włosów - La Riche Directions. Sama szukałam długo tych informacji, zasięgałam języka w kilku miejscach tak więc mam nadzieję, iż będzie to wiedza która komuś posłuży.
1. Toner nie ulega dekoloryzacji

Pierwszym strzałem było udanie się do salonu fryzjerskiego …