sobota, 8 lutego 2014

Charakteryzacja na kolanie: Sylwestrowe koty w 10 minut

Jak to z sesją na studiach bywa- przed najważniejszymi egzaminami robi się wszystko byleby się nie uczyć. 

Dziś odgrzebuję stare zdjęcia, na których dla czystej zabawy wraz z bratem męża zrobiliśmy użytek z moich kosmetyków (znalazłam kompana godnego mojemu poziomowi):


W ruch poszły:
biały puder prasowany Claire's
eyeliner i kredka czarna z wibo, kredka biała z essense
szminka Rimmel nr 10
biały i niebieski cień do oczu z palety

Oczywiście nic tu z profesjonalizmu, wszytko robione na kolanie, w 10 minut, dla czystej zabawy. Pod ręką miałam mały asortyment kosmetyków, a mój małoletni model bardzo się niecierpliwił, gdyby nie wiszące nade mną widmo egzaminu w poniedziałek długo by nie ujrzały światła dziennego. Swoją drogą- Karaluch, miszcz-painta (;

8 komentarzy:

  1. Grunt to dobra zabawa! :) Widać, że Twój model zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie ucharakteryzowałabym Cię na chesire cat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo, chętna jestem na każdy eksperyment (;

      Usuń
    2. A skąd jesteś, jeśli mogę zapytać?:)
      Jeśli chodzi o niebieskie usta modelki u mnie na blogu, to najpierw nałożyłam Tender Care z Oriflame a na niego nałożyłam cień do powiek. Na koniec nałożyłam bezbarwny błyszczyk :)
      Czekam na Twoją sesję rodem z horroru- mam nadzieję, ze opiszesz wszystko na blogu :D

      Usuń
    3. Z Krakowa. Ja też mam nadzieję, że wszystko się uda i będzie się czym chwalić.

      Usuń
  3. Ja to nie wiem czy bym w godzine coś takiego zrobila a co dopiero w 10 minut :D Nie mam zdolności plastycznych :D Więc charakteryzatorka byłaby ze mnie marna!

    OdpowiedzUsuń