czwartek, 23 stycznia 2014

Recenzja: Tusz do rzęst Rubens Ewelina Wnuk (z Nowego Kleparza w Krakowie)

Dzisiaj z kolejną recenzją- tym razem maskary zakupionej na stoisku z kosmetykami na Nowym Kleparzu w Krakowie za całe 6 zł.

Pamiętacie to zdjęcie?


Na nim przedstawiona jest maskara w opakowaniu. Producent obiecuje kolor identyczny jak naklejka na opakowaniu. Otwórzmy więc wieczko naszej 'puszki Pandory'.

Samo opakowanie tuszu jakoś nie powala, ale czegóż by się można było spodziewać.


Odkręcając je moim oczom ukazał się piękny, niebiański błękit. Bardziej znane marki mają w swoim asortymencie niebieskie tusze, są one jednak dużo ciemniejsze już na samym starcie, dając jedynie granatową poświatę.

Cudo. Niestety tylko na spiralce. Po naniesieniu na moje rzęsy (chociaż są naprawdę jasne!), kolor nie jest już tak olśniewający- bardziej przypomina granat. Dobre i to.
Po kilku godzinach noszenia nie ciemnieje już bardziej. Zaletą jest także to, że nie tworzy efektu pandy dzięki wodoodpornej formule. Niestety zamiast tego po porostu się wykrusza, pozostawiając moje rzęsy roznegliżowane.

Nie spodziewałam się cudów po tego typu kosmetyku, nie mniej jednak rozczarował mnie bardziej niż mógł. Tanie maskary często nie są złe, czasami mają fantastyczne kolory- moja znajoma złapała kiedyś fantastyczną zieleń i turkus za 3 zł za sztukę, sądziłam, że złapałam byka za rogi.

Znając mnie, zapewne spróbuję jakoś rozjaśnić wstępnie rzęsy, aby końcowo uzyskać właśnie taki kolor na rzęsach, więc nie spisuję go całkowicie na straty- chciałabym uzyskać efekt podobny do koloru włosów.

Ostatecznie, nie polecam- bo nie gwarantuje ani tej pięknej barwy, ani trwałości. 

3 komentarze:

  1. Ja wybieram zawsze tylko czarne maskary :)
    Hmm, może spróbuj pod niego jakiejś białej bazy? Pewnie podbije kolor i przedłuży trwałość :) Albo serum do rzęs Eveline, jest białe i od razu zadziała odżywczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo też tylko czarne. Ale od czasu gdy mam niebieskie włosy kusi mnie dopasowanie rzęs i brwi. Brwi już podpatrzyłam jak umalować na kolorowo u www.gosia-makeup.blogspot.com, pewnie właśnie spróbuje z jakimś bardziej wybielającym. Ale mimo wszytko po zaschnięciu jest ciemniejszy. Pewnie będę próbować stargazera (bo czaję się na biały puder, pewnie zamowię sobie dodatkowo jedne z ich fantastycznych sztucznych rzęs i niebieską/fioletową pomadkę). O borze, to już wychodzi >50 zł. Zabijcie mnie, zablokujcie konto, przetnijcie karty...!

      Usuń
  2. Ja mam i polecam niebieski tusz od Isadory. Jest super jak naniose conajmniej 2 warstwy:)
    a ten wygłada pieknie to fakt, szkoda,ze nie spełnił swojej roli.

    OdpowiedzUsuń