Przejdź do głównej zawartości

A na blogu już wkrótce...

Dotarły do mnie zamówione pędzelki z Sunshade Minels- zestaw 6cio oraz 9cio częściowy, będące uzupełnieniem mojej obecnie posiadanej kolekcji.


Wkrótce recenzja! Czy było warto je kupić? Jakie są moje odczucia w porównaniu z pędzlami z naturalnego włosia (bo takie posiadałam). Co do czego i wiele więcej- oczekujcie pełnego zestawienia wraz z wielką ilością zdjęć (;

A tak całkowitą prywatą:


Dotarły wczoraj i akurat spadł śnieg (;

Komentarze

  1. Ja mam całkiem sporo pędzli syntetycznych [bo minerały] i wolę je o tyle, ze po jakimś czasie ich włosie jest tak samo mięciutki, a w naturalnych no cóż, zużywa się przy praniu :D ale odzywka i są jak nowe ;) W sumie nie jest tak, z któreś wolę bardziej.
    A Ty już przestań kusić, bo walczę ze sobą, aby nie kliknąć następnych pędzli, a mam chcicę na zestawy bdelliun tools i real techniques ;( Chyba poproszę kogoś o prezent :D Dzień kobiet sie zbliża, o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że korzystam z nich już tydzień prawie i jestem zachwycona. Dużo chętniej sięgam po pędzel do pudru z SM niż naturalny... bo jest taki mięęęciutki. Wykonałam także dwa makijaże (nie ma to jak testy w progresie). Na szczeście teraz mam ich tyle, że na razie (!) nie kuszą mnie nowe. Jeszcze wyszło, że dziś wygrałam gąbkę Real Techniques Miracle Complexion Sponge w rozdaniu... to ogólnie szał, bo zaczynałam się przyczajać na nowego skunksa do płynnego.

      Ja nie kuszę, kusić będę jak powstawiam zdjęcia- tylko muszę opanować jakiś przyjazny program graficzny, żeby poopisywać pędzle w zestawieniach 'co do czego'. Testuje jeszcze pomadkę Maybellinu na sobie obecnie z ostatnich zakupów.

      Mnie za bardzo kusi Twój wpis o półproduktach, jeszcze wyczaiłam, że kolorówka.com ma wspólne wysyłki z zrobsobiekrem.pl; a tu jeszcze e-naturalne.pl i domawianie z ezebry.pl; tak, zamiast kwiatków poproszę o pigmenty i woski męża xD A na zbliżające się jego urodziny powiem my- zamów mi to,to,to to Ci zrobię fantastyczne mydło i olejek do masażu... Albo no nie wiem xD

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czym robisz takie włosy? Rozprawa o tonerach do włosów - La Riche Directions

Często na ulicy spotykam się z różnymi reakcjami na mój kolor włosów. W mniejszości są to spojrzenia z pogardą, najczęściej zaciekawienia. Równie często zaczepiają mnie obcy ludzie pytając o to czym uzyskuję taki efekt. Oczywiście za każdym razem tłumaczę to zainteresowanym. Bardzo często pytania o nietypowe kolory włosów pojawiają się w sieci, specyfiki, trwałość, bezpieczeństwo. Ponieważ swoją przygodę z tonerem rozpoczęłam prawie dwa lata temu stwierdziłam, iż właściwie mogę napisać kilka słów od siebie.
Na początku oczywiście nie zdecydowałam się na całą głowę- chociaż pomysł ten już wtedy mnie kusił (ah, ta wersja bez makijażu): teraz, rok temu.





Czym uzyskujesz taki kolor włosów?

Korzystam z tonerów La Riche Direction. W moim przypadku jest to odcień Atlantic Blue.


Co to za toner? Taki do drukarki?
Nie, są to specjalne barwniki do włosów, zawierające czysty kolor. Fryzjerzy często korzystają z tonerów by uzyskać refleksy albo zmienić odcień nakładanej mieszanki. Często dodaje się …

Recenzja: Klej do sztucznych rzęs Duo Adhesive od Inglot

Po dłuższej nieobecności wymuszonej pobytem w szpitalu, aktywnie powracam w swoje karaluchowe kąty.
Każdy kto zaczyna swoją przygodę ze sztucznymi rzęsami staje przed kilkoma dylematami: w jakie zainwestować, gdzie kupić, jak i czym przykleić. Dzisiaj skupię się na ostatnim aspekcie- czyli czymś co pozwoli cieszyć się nam nimi na powiece bez zmartwień.
Swoje pierwsze sztuczne rzęsy kupiłam pod Nowym Kleparzem za 6 zł. Wtedy spróbowałam je przymocować do powieki dołączonym do nich klejem. Nie udało mi się- stanęłam przed problemem: Czy ja jestem takim beztalenciem, czy to wina kleju? Wtedy postanowiłam zainwestować w dość szeroko chwalony klej Duo, dziecko Inglot. Za 14 g tubkę przyszło mi zapłacić 24 złote... ale czego nie robi się z desperacji.

Klej ten jest dostępny w dwóch wersjach: czarnej (wysychającej na grafitowo) oraz białej schnącej na bezbarwno. Druga opcja jest nieco droższa, ale właśnie w nią warto zainwestować.
Dlaczego?
Przede wszystkim po wyschnięciu klej jest niewidocz…

Życie z niebieskimi włosami cz. 2: Z niebieskiego do naturalnych - jak pozbyć się toneru

Prawie rok farbowałam całe włosy na niebiesko, co zapewne każdemu, kto chociaż raz zajrzał na mojego bloga nie umknęło uwadze. Skończyłam studia i nastał czas poszukiwania pracy. W końcu przyznałam, że nie wszystkim moje niebieskie włosy mogą się podobać i czasami tracę przez nie na rozmowach kwalifikacyjnych. Plan był taki: nie mogę mieć niebieskich? Chcę popielate!



I tu zaczęły się schodki. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Ogół wiedzy jaki zebrałam oraz osobiste doświadczenia zainspirowały mnie do napisania noty, a po głębszym zastanowieniu stwierdziłam, że z tego może być nawet mini cykl - w końcu już jeden post na temat tonerów się pojawił. Kto ciekawy odsyłam do Czym robisz takie włosy? Rozprawa o tonerach do włosów - La Riche Directions. Sama szukałam długo tych informacji, zasięgałam języka w kilku miejscach tak więc mam nadzieję, iż będzie to wiedza która komuś posłuży.
1. Toner nie ulega dekoloryzacji

Pierwszym strzałem było udanie się do salonu fryzjerskiego …